Jawne lub nie
 Oceń wpis
   

 Zastanawiam się czy nie warto wprowadzić  jawność płac z listy państwowej, ze spółkami skarbu państwa włącznie, oczywiście nie po nazwisku, lecz po stanowisku, co w przypadku pojedynczych prezesów na jedno wychodzi, a szeregowcy byliby znani z miejsca stania w szeregu, czyli zaszeregowania, etc.

Ale może nie od razu, albo w jakichś mniej kryzysowych czasach, bowiem w Polsce taka jawność zamiast przynieść wzrost wzajemnego zaufania przyniosłaby przeciwny efekt.
W kolejnym kroku, może nawet pierwszym, zmieniłbym ustawę o ZZ-tach, m.in. tak, aby posady związkowe zniknęły z państwowej list płac. Gdyż w ten sposób nakłada się naszemu państwu kaganiec związkowy, albo smycz psiarzy proszę o zlustrowanie tego porównania bo z państwem jako pracodawcą związki zawodowe są na ogół w sporze, a jednocześnie je doją nielogiczność systemowa. W ponad 200-letniej już chyba tradycji związkowej czegoś takiego nie ma, aby walczyć z kimś o słuszne prawa i być na jego liście płac. Ona godzi w interesy nie tylko niezwiązkowców, do których należę mocą dekretu Rady Państwa od 13 grudnia 1981 roku, ale także płatników podatków oraz konsumentów dóbr i usług dostarczanych przez te firmy państwowe.
No chyba, że ma się serce po lewej stronie. Nic poradzić nie potrafię przy takiej dolegliwości.
A prywatna inicjatywa niech sobie niejawnie hula. Za PRL już ją na tyle prześwietlono i domiarami dobito, niech teraz nieco odetchnie. Uważam, że należy i w ten sposób zaostrzyć różnice między warunkami jakie stwarza pracodawca prywatny, z natury skryty, a pracodawcą państwowym, który działać winien w świetle jupiterów (nie mylić z Julią Piterą).
Oczywiście postulat taki wywołuje jedno pytanie i jeden protest. Co robić z sektorem spółdzielczym? hahaha powiem tak hihihi.
Protest zaś podobny będzie do tego, który wyrażano odnośnie popiwku w latahc 1990., że on utrudnia przedsiębiorstwom państwowym konkurowanie z prywatnymi. I jest to protest słuszny, bo o to chodzi, aby rzucać kłody pod nogi firmom panstowym. Ale jeśli firmy panstwowe tu mamy ciekawe odstąpienie od w/wym reguły jawności są strategiczne, ale prawdziwie strategiczne, a nie tak na niby, to może jednak dałoby się nieco niejawności zachować. Ale związkowcy won, na własny garnuszek tu odstępstwa nie ma.
Komentarze (0)
cypryjski pasztet
 Oceń wpis
   

 Nawet trzeźwi Helweci doszli do wniosku, że gigantyczne dochody prezesów sprzeczne są z elementarnymi zasadami uczciwości, sprawiedliwości, moralności i wołają o pomstę do nieba. Zdaniem wielu komentatorów, jest to sygnał dla całej Europy, że społeczeństwa nie akceptują już obecnej formy kapitalizmu. Polityka neoliberalizmu, deregulacje rynków, wycofanie się państwa z gospodarki doprowadziły także w innych krajach do dramatycznego wzrostu nierówności społecznych. Za przykładem Szwajcarii także inne państwa europejskie zamierzają ograniczać dochody najbogatszych. Mimo oporu bankierów i przemysłowców 11 państw UE zamierza wprowadzić od 2014 r. podatek od transakcji giełdowych.Cypr jest przykładem liberalnej zbrodni. Nie bylo regulacji, nie bylo kontroli, ani ze strony Cypru ani Uni. Przeciez wiadome ze do kryzysu na Cyprze nie doszlo nagle. Sytuacja sie pogarszala stopniowo a bark nadzoru pozwolil jakze wolnym wodzom czołowych bankow w wolnym kraju spierdolic zycie wszsytkim obywatelom Cypru.

Kasprowicz chce doprowadzic do takich samych wolnosci w Polsce.
Ekonomie Cypru podobnie jak krajow Uni i USA sa sztucznymi stworami. Te ekonomie nie ptorafia same na siebie zarobic. Jak datad zadne z manipulacji i zadne z manewrow nie potrafily odwrocic tredow ciagle rosnacych dlugow. Bo po prostu sa to tzw ekonomie oparte na istytucjonalnym zlodziejstwie czyli kolaboracji rzadow i duzych korporacji.
Co sie stalo na Cyprze jest oczywistym zlodziejstwem. Dziwie sie ze Kasprowicz nie staje w obronie swietej wlasnosci.
Obecnie nia ma uzasadnienia dla istnienia prywatnych bankow gdzie akcjonariusz inwestuje zlotowke i dostaje do dyspozycji 100 zl ktore moze inwestowac z korzyscia dla siebie. A jak sie nie uda to klienci banku traca (na Cyprze traca czesc depozytow) podczas gdy akcjonariusz banku nie moze stracic wiecej niz zlotowke ktora zainwestowal. (dlatego korporacje sa limited) I co gorsze to rzady an nie akcjonariusze bankow gwarantuja depozyty. To jest pozbawione elementarnej odpowiedzialnosci. W Szwecji to rozpoznali i juz od 1992 nacjonalizowali banki. I w Szwecji nie ma problemu z bankami. Banki powinny byc prowadzone przez panstwo. Innaczej jest to oszustwem. Po prostu zlodziejstwem sponsorowanym przez rzady.
Kasprowicz bez uzasadnienia krytykujedepozyty rosjan w cypryjskich bankach jako brudne. Na to nie ma dowodow ze sa brudne. Cypr sie reklamowal niskimi podatkami (na co Unia nie powinna pozwolic) i wysokimi stopami procentowymi (na co Unia rowniez nie powinna pozwolic). Rosjanie dali sie na to zlapac, Rosja powinna zaskarzyc Unie za wyludzenie pieniedzy. Na Cyprze jest zarejerstrowanych 5-10 tys polskich firm. A wiec tam sie rozliczja z podatku i tam maja konta bankowe. To nic innego jak uncieczka od placenia podatkow w Polsce.
Aha, ale poniewaz to przedsiebiorca (swoj chlop) cwaniakuje i unika w Polsce podatkow Kasprowicz nie ma z tym problemu. A pomoc dla LOT-u tak boli. Nie do wiary.
Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
2013-07-25 22:55 Jawne lub nie
2013-03-30 21:40 cypryjski pasztet
Najnowsze komentarze
O mnie
wentylator1
Kategorie
Ogólne
Archiwum
Rok 2013